Kuchnia emiracka

Wczoraj wpadł w moje ręce przewodnik po Dubaju (uściślając w moje oczy, bo była to jedna ze stron internetowych poświęcona temu tematowi). Pierwsze wrażenie było super, dużo zdjęć, trochę porad, przyjemny i pomocny miszmasz informacji. W końcu zajrzałam do działu „kuchnia lokalna” i się zagotowałam – napisano tam, że Emiraty nie posiadają swojej własnej kuchni, po czym wymieniono popularne tu dania, które jednak pochodzą z sąsiednich krajów arabskich i azjatyckich.

Błąd! Nieprawda! Oszustwo!

Owszem, potrawy z innych krajów w regionie są tu popularne (zawijane liście winogron, biryani, hummus, fattoush, etc.), ale nie znaczy to, że nie istnieje kuchnia emiracka. Istnieje i ma się bardzo dobrze.

W którymś z poprzednich postów wspomniałam o możliwości zjedzenia tradycyjnego posiłku w Centrum Kultury w Bastakiyah. Jest to interesująca opcja, bo poza jedzeniem, Centrum organizuje spotkanie z Emiratczykami, którym można zadawać wszelkie nurtujące nas pytania dotyczące ich państwa, kultury i religii.

Jeśli natomiast wolimy typową (choć zupełnie nietypową) restaurację, polecam odwiedziny w Al Fanar, mieszczącą się przy bulwarze Canal Walk w Festival Centre.

W Al Fanar dostaniemy najbardziej tradycyjne lokalne potrawy – kilka odmian przygotowywanego w glinianym piecu tanoor chleba, typowe obiadowe posiłki na bazie ryżu i ryb (podstawowe źródło białka w dawnych czasach… wbrew popularnym założeniom, na co dzień nie jadano wielbłądów), klasyczne desery i napoje.

Więcej o tradycyjnej kuchni w Emiratach już niedługo!

luqaimat (lub ligamat) - tradycyjne pączki na bazie jogurtu podawane ze słodkim syropem

luqaimat (lub ligamat) – tradycyjne pączki na bazie jogurtu podawane ze słodkim syropem

Wnętrze Al Fanar; This photo of Al Fanar Restaurant is courtesy of TripAdviso

Wnętrze Al Fanar; This photo of Al Fanar Restaurant is courtesy of TripAdviso

This photo of Al Fanar Restaurant is courtesy of TripAdvisor

This photo of Al Fanar Restaurant is courtesy of TripAdvisor

Restauracje – kuchnia regionalna

Według statystyk, w 2006 roku Dubaj zamieszkiwały dwieście dwie różne nacje. W pierwszej połowie bieżącego roku zawitało tutaj pięć i pół miliona turystów. Jest więc chyba naturalne, że taki kalejdoskop rezydentów i turystów znajduje odbicie w serwowanej kuchni. Możemy znaleźć tu tradycyjną francuską kafejkę, gwarny pub irlandzki, rodzinną włoską trattorię, swojską jadłodajnię rosyjską i wiele wiele innych.

Gdybym miała wskazać jedną restaurację, którą odwiedzić trzeba koniecznie, nie miałabym pojęcia, co zrobić. Bo jak porównać brazylijską churrascarię (Frevo) z dajmy na to tradycyjną kuchnią egipską (Hadoota Masreya)?

Gdyby natomiast ktoś zapytał mnie, gdzie w Dubaju zasmakować regionalnych specjałów, odesłałabym w dwa miejsca.

Sadaf – to miejsce oblegane przez „lokali”, w którym nie zdarzyło mi się jeszcze spotkać ekspata z Zachodu. Kuchnia perska (irańska), wystrój może nie taki, jak to sobie przeciętny turysta wyobraża, ale za to bardziej autentyczny, bo ma wydzielone pomieszczenia tzw. rodzinne, w których kobiety, które zasłaniają całą twarz, mogą zdjąć chusty i zasłonki i zjeść w zdecydowanie wygodniejszy sposób, niż robią to w miejscach publicznych.

Centrum Kultury w Bastakiya organizuje za to tradycyjne emirackie (beduińskie) posiłki, w czasie których można również porozmawiać z rdzennymi mieszkańcami Dubaju, posłuchać o ich tradycjach, zadać nurtujące pytania, a przede wszystkim zaznać tradycyjnej pustynnej gościnności.

This photo of SMCCU Sheikh Mohammed Centre for Cultural Understanding is courtesy of TripAdvisor

This photo of SMCCU Sheikh Mohammed Centre for Cultural Understanding is courtesy of TripAdvisor

Restauracje przyjazne dzieciom

No tak, są w Dubaju restauracje idealne na biznesowy lunch i takie wręcz stworzone na kolację we dwoje. Jest też sporo miejsc, gdzie można posilić się przed nocą na parkiecie. A co, jeśli wakacje w Dubaju spędzamy z dziećmi? Czy są tu restauracje przyjazne dzieciom? Oczywiście!

Shakespeare & Co. – dla bardzo małych

Sieć kawiarni-restauracji o bardzo charakterystycznym, odrobinę dziwacznym, nie mniej jednak uroczym wystroju. Pomysł na lokal, w połączeniu ze smacznym jedzeniem (w tym menu śniadaniowe!) i przemiłą obsługą, sprawiły, że miejsce to stało się bardzo popularne, zwłaszcza wśród dubajskich mam.

Na uwagę zasługuje lokal w Al Safa, który na głowę bije siostrzane oddziały, oferując świetnie wyposażony pokój zabaw dla dzieci, gdzie oprócz wypchanego po brzegi pudła z zabawkami, maluchy znajdą krzesełka i stoliki w rozmiarze mini, oraz maksi telewizor z bajkami.

Saffron – dla trochę większych

Saffron w hotelu Atlantis to miejsce idealne na wyjście z dziećmi trochę większymi. Nie ma tu wprawdzie pokoju zabaw, ale jest bardzo dużo przestrzeni, panuje luźna atmosfera, a obsługa nie poluje na nawet bardzo rozbrykane brzdące.

Kolacje w formie bufetu (voucher w Entertainerze!) serwowane są siedem dni w tygodniu. Codziennie znajdziemy stację sushi, owoce morza, potrawy typowo azjatyckie (zarówno z bliższej, jak i dalszej części kontynentu) i obezwładniające stoisko z deserami (lody! czekoladowa fontanna! ciasta! owoce!). Ponadto, każdy dzień tygodnia ma dodatkowe menu odzwierciadlające kuchnie regionalne, gdyby więc stała ekspozycja restauracji okazała się niewystarczająco atrakcyjna, w zależności od dnia wizyty, możemy skosztować potraw rosyjskich, śródziemnomorskich i wielu innych.

Jamie Oliver – dla dużych, ale nie dorosłych

Ulokowana w części zwanej Promenadą w centrum handlowym Festival City, restauracja praktycznie uniwersalna. Ciekawe menu, ceny, jak na Dubaj, całkiem przeciętne, rewelacyjna obsługa i przestronny wystrój. Jedzenie doskonałe.

Z uwagi na lokalizację jest to restauracja idealna zarówno na nieformalną kolację we dwoje, spotkanie w większym gronie, jak i na wyjście z rodziną.

Restauracje w Dubaju

Długo zastanawiałam się czemu poświęcić pierwszy post na tej stronie. Chociaż prywatnie bloguję od ładnych kilku lat i na szczęście do tej pory nie doświadczyłam problemów z brakiem pomysłów na nowe artykuły, to jeśli chodzi o tę witrynę, miałam moment pauzy. A to dlatego, że Dubaj jest wyjątkowy, pod każdym względem i naprawdę trudno mi było zdecydować od czego zacząć, żeby było fair. Doszłam jednak do wniosku, że skoro jest to moja strona, mój punkt widzenia i moje opowieści, to zacznę od tego, co jest dla mnie bardzo ważne – od jedzenia!

Restauracje w Dubaju

Restauracje w Dubaju to temat, który chcąc w pełni rozwinąć, należałoby napisać oddzielną książkę. Przy ruchliwych, zawsze tłocznych uliczkach starej części miasta znajdziemy arabskie i hinduskie odpowiedniki barów mlecznych. W nowej części roi się od ekskluzywnych restauracji serwujących biznesowe lunche i eleganckie kolacje. Hotele zaś, i miejsca powszechnie uznawane za atrakcje turystyczne, prześcigają się w zapewnianiu kulinarnych rozrywek. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, od zwyczajnych barów szybkiej obsługi począwszy, przez pełne przepychu, olśniewające restauracje, w których kolacja to przeżycie samo w sobie, po restauracje popularnie zwane celebrity chef, czyli prowadzone lub otwierane przez szefów kuchni znanych z telewizji i księgarnianych półek.

Zdradzę, że kiedy sama występuję w roli turystki, jednym z ulubionych zajęć jest odwiedzanie lokalnych restauracji, choć nie koniecznie tych polecanych w popularnych przewodnikach. Staram się schodzić z obleganych uliczek, czasem obierając własny nos za przewodnika, czasem przygotowując się do kulinarnego podboju jeszcze przed wyjazdem (blogi! ach blogi!).

Naturalnie więc, po przeprowadzce do Dubaju, rzuciłam się w wir… jedzenia. Bo Dubaj, to nie tylko świątynia zakupów, to także restauracyjny harem, gdzie smaki, zapachy, a także wystrój i wnętrza splatają się ze sobą, tworząc niezapomnianą kulinarną orgię, w której uczestniczą wszystkie zmysły.

Restauracje tutaj są różnorodne pod kątem menu, cen oraz typowej klienteli. Są tu miejsca romantyczne, wręcz stworzone na zaręczyny w Dubaju, eleganckie lokale na wytworne kolacje, restauracje o luźniejszej atmosferze – idealne na spotkania w większej grupie, a nawet lokale rodzinne, urządzone tak, by zarówno duzi dorośli, jak i mali (albo bardzo mali) dorośli czuli się doskonale.

Dodatkowo, istnieje wiele restauracji, których obsługa przeszła szkolenia z zakresu wszelakich ograniczeń dietetycznych, dzięki czemu znalezienie miejsca serwującego bezglutenowe jedzenie w Dubaju (w tym pysznego pieczywa na początek!) jest niezmiernie łatwe.

Gdybym miała wymienić kilka, które uważam za godne polecenia, byłyby to Legends oraz Gaucho (dla miłośników steków), The Observatory, Al Muntaha lub Pierchic (idealne na niezapomnianą kolację przy świecach), Saffron (przyjazna dzieciom), Jamie Oliver (rodzinna kolacja bez zobowiązań), Frevo w Fairmont (brazylijska), Hadoota Masreya (egipska), Sadaf (irańska) lub w Bastakiyah z SMCCU (emiracka).

Restauracje w Dubaju dostarczają nie tylko wyjątkowych doświadczeń kulinarnych, ale też rozrywki i bezcennych wspomnień…

warto wiedzieć
Żeby uniknąć rozczarowania, warto zrobić wcześniej rezerwację, zwłaszcza jeśli wybieramy się do lokalu mieszczącego się w obrębie hotelu lub w pobliżu atrakcji turystycznych. Jeśli planujesz wizytę w kilku restauracjach, warto również zapoznać się z ofertą Entertainera!