Kuchnia emiracka

Wczoraj wpadł w moje ręce przewodnik po Dubaju (uściślając w moje oczy, bo była to jedna ze stron internetowych poświęcona temu tematowi). Pierwsze wrażenie było super, dużo zdjęć, trochę porad, przyjemny i pomocny miszmasz informacji. W końcu zajrzałam do działu „kuchnia lokalna” i się zagotowałam – napisano tam, że Emiraty nie posiadają swojej własnej kuchni, po czym wymieniono popularne tu dania, które jednak pochodzą z sąsiednich krajów arabskich i azjatyckich.

Błąd! Nieprawda! Oszustwo!

Owszem, potrawy z innych krajów w regionie są tu popularne (zawijane liście winogron, biryani, hummus, fattoush, etc.), ale nie znaczy to, że nie istnieje kuchnia emiracka. Istnieje i ma się bardzo dobrze.

W którymś z poprzednich postów wspomniałam o możliwości zjedzenia tradycyjnego posiłku w Centrum Kultury w Bastakiyah. Jest to interesująca opcja, bo poza jedzeniem, Centrum organizuje spotkanie z Emiratczykami, którym można zadawać wszelkie nurtujące nas pytania dotyczące ich państwa, kultury i religii.

Jeśli natomiast wolimy typową (choć zupełnie nietypową) restaurację, polecam odwiedziny w Al Fanar, mieszczącą się przy bulwarze Canal Walk w Festival Centre.

W Al Fanar dostaniemy najbardziej tradycyjne lokalne potrawy – kilka odmian przygotowywanego w glinianym piecu tanoor chleba, typowe obiadowe posiłki na bazie ryżu i ryb (podstawowe źródło białka w dawnych czasach… wbrew popularnym założeniom, na co dzień nie jadano wielbłądów), klasyczne desery i napoje.

Więcej o tradycyjnej kuchni w Emiratach już niedługo!

luqaimat (lub ligamat) - tradycyjne pączki na bazie jogurtu podawane ze słodkim syropem

luqaimat (lub ligamat) – tradycyjne pączki na bazie jogurtu podawane ze słodkim syropem

Wnętrze Al Fanar; This photo of Al Fanar Restaurant is courtesy of TripAdviso

Wnętrze Al Fanar; This photo of Al Fanar Restaurant is courtesy of TripAdviso

This photo of Al Fanar Restaurant is courtesy of TripAdvisor

This photo of Al Fanar Restaurant is courtesy of TripAdvisor

Gaucho – restauracja w Dubai Financial City

W 2011 roku, kiedy argentyńska sieć Gaucho otwierała lokal w Dubaju, zostałam zaproszona na dry run, czyli próbę generalną działania restauracji. Polegało to na tym, że „znajomi i przyjaciele królika” pojawili się na kolacji, w czasie której mogli skosztować każdej pozycji z karty dań, za darmo, w zamian za co mieli jedynie po skończonym posiłku odbyć krótką rozmowę z managerem i zdać relację z jakości posiłku, obsługi, wrażeń z lokalu, temperatury klimatyzacji, itp. Innymi słowy, przetestować na sobie i wskazać wszystko, co ich zdaniem należy poprawić przed oficjalnym otwarciem.

Gdyby ktoś pytał mnie o wymarzony zawód, bez wahania wskazałabym na testera restauracji. No, może zostawiłabym miejsce na przewodnika po Dubaju 😉

Próba generalna zdaniem mojego męża i moim wypadła w stu procentach pomyślnie. Serwowana argentyńska wołowina była najwyższej jakości. Gaucho dba o to, by krowy, zanim staną się stekiem, pasły się na świeżym powietrzu, na organicznej trawie, znajdującej się w odpowiednim przedziale nad poziomem morza, tj. nie za nisko i nie za wysoko, były nie za młode i nie za stare, zdrowe, nie traktowane sterydami, czy antybiotykami. Obsługa jest wysoce przeszkolona, a goście, przed podjęciem decyzji co do kawałka wołowiny, którego chcieliby skosztować, mają zaprezentowane poszczególne cięcia – kelner przynosi na drewnianej desce kawałki karkówki, antrykotu i polędwicy, byśmy mogli dokonać świadomego wyboru.

Restauracja Gaucho w Dubai Financial Center jest na pewno miejscem dla wielbicieli wołowiny i jako takie, mogę je z czystym sumieniem polecić. Na kolację we dwoje, na obiad z klientem, tak naprawdę na każdą okazję.

This photo of Gaucho is courtesy of TripAdvisor

This photo of Gaucho is courtesy of TripAdvisor

This photo of Gaucho is courtesy of TripAdvisor

This photo of Gaucho is courtesy of TripAdvisor

Legends – restauracja w Creek Golf & Yacht Club

Przeglądając nasz Entertainer Fine Dining, natknęliśmy się na restaurację Legends mieszczącą się w Dubai Creek Golf & Yacht Club. Uwagę naszą zwróciło przykładowe menu, w którym wypatrzyliśmy stek z kangura.

Na miejscu okazało się, że kangur w karcie dań to już historia, zamówiliśmy więc wołowinę z grilla. I od tamtej pory bywamy w Legends w miarę regularnie.

Restauracja ma bardzo elegancki, a przy tym intymny wystrój. Z uwagi na lokalizację z dala od ścisłego centrum turystycznego, jest to miejsce raczej spokojne (choć w sezonie i tak należy zrobić rezerwację). Obsługa jest uprzejma i uczynna, przeszkolona z zakresu wszelkich alergii i ograniczeń pokarmowych. W kuchni jest zazwyczaj zapas bezglutenowego pieczywa, co stanowi (choćby dla mnie) bardzo duży plus.

Cenowo również jest to atrakcyjne miejsce, przynajmniej w porównaniu z tej samej klasy restauracjami bliżej downtown, JBR czy Jumeirah.

This photo of Legends is courtesy of TripAdvisor

This photo of Legends is courtesy of TripAdvisor

This photo of Legends is courtesy of TripAdvisor

This photo of Legends is courtesy of TripAdvisor

The Observatory – restauracja i bar w Dubai Marina

Znajomy zapytał nas, gdzie zabrać żonę na romantyczną kolację. „The Observatory” odpowiedzieliśmy chórem.

Mieści się na 52 piętrze hotelu Marriott, ma bardzo elegancki, choć może nieco eklektyczny wystrój, i takąż samą kartę dań. W żadnym razie jednak nie jest to krytyka. Prostota menu łączy się z jego bardzo wysoką jakością, i choć może tradycyjny sufr-and-turf nie powala oryginalnością, to na pewno zniewala smakiem. Perfekcyjnie przyrządzony homar, idealnie wysmażony stek serwowane z grillowanymi szparagami są w stanie zadowolić nawet tych bardziej wybrednych.

A widok… widok to oddzielny temat.

W The Observatory warto pojawić się po zmroku, albo o zachodzie słońca, gdyż z 52 piętra rozciąga się wspaniały widok na Marinę z jednej strony i na morze i Palmę – z drugiej.

Na romantyczną kolację jest to miejsce idealne!

This photo of The Observatory is courtesy of TripAdvisor

This photo of The Observatory is courtesy of TripAdvisor

This photo of The Observatory is courtesy of TripAdvisor

This photo of The Observatory is courtesy of TripAdvisor

This photo of The Observatory is courtesy of TripAdvisor

This photo of The Observatory is courtesy of TripAdvisor

Sadaf – restauracja perska (irańska) w Dubaju

Lubię jeść. Ilość postów poświęconych jedzeniu i restauracjom zapewne o tym świadczy, a ja nie mam żadnego interesu w tym, by temu zaprzeczać. Uważam, że w jedzeniu zawarta jest historia i kultura, przeszłość i przyszłość, a także wiele informacji o społeczności, która daną potrawę kultywuje.

Potrawy perskie nie są tak skomplikowane, czy wręcz nachalne jak choćby hinduskie, co nie znaczy, że nie są równie bogate w składniki i przyprawy. Wręcz przeciwnie, często przygotowanie choćby grillowanego kurczaka, to czasochłonny i zawiły proces. Wiele tradycyjnych receptur z rejonu Iranu i Iraku wymaga, aby kurczak przed smażeniem był przynajmniej dwukrotnie gotowany, a po każdym gotowaniu, woda z niego została wylana i zastąpiona nową, świeżą. Dopiero tak oczyszczony z zapachu kurnika jest przyprawiany i smażony na oliwie z oliwek, co zapewnia mu miękkość w środku i kruchość na zewnątrz. Z kolei drób przygotowywany na grilla, jest marynowany w przyprawach i jogurcie, co sprawia, że jest lekko kremowy i mocno soczysty.

Uwielbiam perski ryżaromatyzowany i barwiony szafranem z dodatkiem zereshk – suszonych owoców berberysu. Kwaskowaty smak owoców dodaje potrawie świeżości.

Jak wspomniałam, kuchnia perska jest bogata, ale nie nachalna. Idealna, by skosztować orientu, pozostając w swojej sferze bezpieczeństwa – znane nam mięso (kurczak, wołowina, baranina), warzywa jak z polskiego ogródka (ogórki, pomidory, cebula), ryż lub pieczone ziemniaki. A jednak, dzięki sztuce warzenia i wybierania przypraw, ziół i owoców, jest bardzo od naszej daleka – pachnie historią, dbałością o szczegóły, silną tradycją i szacunkiem dla spożywanych wspólnie posiłków.

W Dubaju najlepszym miejscem skosztowania perskich specjałów jest Sadaf. Trochę bardziej komercyjny przy Marina Walk i trochę bardziej tradycyjny przy Sheikh Zayed Rd., gdzie na piętrze, poza zwykłymi stolikami, znajdują się częściowo zabudowane, częściowo osłonięte ciężkimi, zdobionymi kotarami stoliki „rodzinne”, czyli takie, gdzie te z kobiet, które zazwyczaj zasłaniają całą twarz, mogą poczuć się swobodnie i zdjąć swoje chusty i zasłonki.

This photo of Sadaf Restaurant is courtesy of TripAdvisor

This photo of Sadaf Restaurant is courtesy of TripAdvisor