Rama Dubaju (Dubai Frame)

Rama Dubaju

Widzieliście kiedyś ramkę na zdjęcia? Drewnianą? Skórzaną? Plastikową? Pewnie tak.

A widzieliście taką ramkę, która kosztowała ponad 68 milionów dolarów, i z czubka której można robić zdjęcia? W Dubaju jest do tego okazja.

Oficjalnie otwarta 1 stycznia 2018, Rama Dubaju to dwie 150-metrowe wieże połączone ponad 90-metrowym mostem o szklanej podłodze (do tego wrócimy za chwilę).

Najprostszą odpowiedzią na pytanie „no, ale co to właściwie jest ta Rama Dubaju” byłoby: muzeum i punkt widokowy. Lub: tunel czasoprzestrzenny łączący przeszłość z przyszłością z bajeranckim widokiem na miasto.

Po wejściu (z które zapłacimy AED50, lub AED20 jeśli jesteśmy dziećmi), jeszcze w drodze do windy natkniemy się na liczne instalacje przestawiające życie w Dubaju tak, jak to wyglądało zanim z ziemi trysnęła ropa. Ekspozycja inspirowana istniejącą już tego typu wystawą w Muzeum Dubaju, jednak dużo bardziej interaktywna i nowoczesna. Historię opowiadają nam nie tylko dopracowane wnętrza stylizowane na tradycyjne targowiska i domostwa, ale też projekcje i zaawansowane efekty wizualne i zapachowe. W skrócie: wycieczka w przeszłość.

Do teraźniejszości wracamy w windzie wwożącej nas na przeszklony 93-metrowy most łączący dwie wieże. Z tego miejsca rozpościera się widok na cały Dubaj – ten nowy, po stronie południowej, i ten stary – po stronie północnej. Dla lubiących adrenalinę, Rama Dubaju ma też odcinek przeszklonej podłogi, przez który popatrzeć możemy dokładnie 150 metrów w dół.

A to nie koniec atrakcji. Przed samym wyjściem czeka na nas kolejna wystawa. Tym razem liczne projekcje ilustrujące plany i wyobrażenia o Dubaju w roku 2050. Jest na co czekać.

Rama Dubaju (Dubaj Frame) ma swoją oficjalną stronę: http://www.thedubaiframe.com, przez którą już wkrótce (jeszcze nie teraz – 05.02.2018) będzie można kupić bilety.

 

Latawce, dmuchawce… Dubaj!

Trochę baśniowe. Trochę nieziemskie. Totalnie piękne. Do tego polskie, a ich owoce nie przyczepiają się do ubrań i nie wplątują we włosy.

W grudniu (2017) i tak już piękne fontanny, stały się jeszcze piękniejsze, a to dzięki rzeźbom autorstwa Mirka Struzika. Czternaście dmuchawców stanęło w pobliżu Burj Khalifa, w jednym z najpopularniejszych wśród turystów miejsc na mapie miasta.

To trzeba zobaczyć na własne oczy!

 

SaveSave

Burj Khalifa, Nowy Rok i pokazy świateł i laserów

Burj Khalifa i Nowy Rok

W tym roku Burj Khalifa przywitał Nowy Rok nie fajerwerkami, a laserami. Było inaczej. Było najpiękniej. Dla spóźnialskich mam dwie dobre wiadomości.

Pierwsza – noworoczny pokaz laserów i świateł można obejrzeć na YouTube:

Druga – pokaz będzie powtarzany do 31. marca 2018 od wtorku do soboty. We wtorki, środy i soboty o godzinie 20, a w czwartki i piątki – o 22.

Wyścigi wielbłądów

Kilka dni temu miałam przyjemność pomóc w tworzeniu artykułu na temat wyścigów wielbłądów. Co z tego wyszło, można zobaczyć tutaj, a poniżej kilka(dziesiąt) słów, którymi o tym opowiedziałam:

Mieszkańcy pustyni mawiają, że wielbłąd to dar Boga dla Beduinów. Powiedzenie to odzwierciedla wartość jaką te zwierzęta stanowiły dla ludzi pustyni – w wielu sytuacjach przetrwanie plemienia zależało od posiadania dromaderów. Wielbłądy były jedyną formą transportu, potrafiły nawigować na pustyni, stanowiły kamuflaż podczas polowania. Są niesamowicie wytrzymałe – potrafią wytrzymać bez wody nawet dwa miesiące w okresie zimowym i miesiąc w okresie letnim. Dzięki specjalnej przezroczystej błonie pod powieką, którą niczym żaluzją mogą zasłonić oczy, potrafią maszerować przez burze piaskowe, a ich mleko ma dużo większą wartość odżywczą, niż mleko krowie. To dlatego, wbrew popularnej opinii, Beduini nie żywili się wielbłądzim mięsem (z wyjątkiem najbardziej podniosłych okazji), i to dlatego powstała więź między człowiekiem, a tym niesamowitym zwierzęciem, która do dzisiaj jest kultywowana.

Wyścigi wielbłądów to jeden z najstarszych elementów tradycji krajów Zatoki, o którym pierwsze wzmianki pojawiają się w VII wieku n.e.

Dawniej odbywały się z okazji uroczystości np. ślubów lub obchodów świąt, ale nie były formalnie zorganizowane – urządzane spontanicznie, kiedy razem zebrało się kilku – kilkunastu właścicieli zwierząt. Od mniej więcej lat ’70 XX wieku wyścigi zostały sformalizowane – przepisy i reguły sportu zostały spisane, a ich przestrzegania pilnować zaczęły powołane do tego celu organizacje. Obecnie zawody te przeżywają swój renesans, szczególnie w Dubaju, gdzie stanowią pomost pomiędzy lokalną tradycją, o której przetrwanie martwią się autochtoni, a współczesnymi realiami jednego z najdynamiczniej rozwijających się miast świata.

Owa funkcja łączenia tradycji z nowoczesnością widoczna jest gołym okiem. Wielbłądy, potomkowie tych sprzed kilkuset lat, nadal biegają po pustynnych piaskach, ale dosiadaneprzez specjalnie zaprojektowane w tym celu roboty. Małe i lekkie (ważą 2-3kg) są zdalnie sterowane przez dżokeja.

Na pierwszy rzut oka wyścig zorganizowany jest w sposób podobny do wyścigów konnych. Jest tor, jest starter, są wielbłądy. Na tym jednak podobieństwo się kończy.

Wielbłądy nie są ustawione w oddzielnych torach, ale razem w jednym rzędzie, a od wspólnego toru oddziela je siatka, która na sygnał jest opuszczana.

Wraz z dźwiękiem rozpoczynającym bieg do wyścigu ruszają nie tylko wielbłądy, ale też chmura terenowych samochodów. Wzdłuż toru wyścigowego ciągnie się szeroka jezdnia, po której pędzą auta, a w nich dżokeje zdalnie sterujący wspomnianym wcześniej robotem, właściciele, opiekunowie zwierząt i czasem nawet my – widzowie, bo niektóre z takich obiektów nie mają trybun.

Długość toru to od 4 do 10km, przy czym młodsze wielbłądy, trzy- i czterolatki, biegną na dystansach z niższej granicy tego pułapu.

Jeśli chodzi o nagrody, to nie są one tak wysokie jak w przypadku wyścigów konnych. W regularnych zawodach zwycięzca dostaje ok. 2,500AED (ok.2000PLN). W finałach/największym wyścigu nagroda jest wyższa – właściciel najszybszego zabiera do domu ok.5000AED i luksusowy samochód, co jednak nie wydaje się być zawrotną sumą jeśli weźmiemy pod uwagę doniesienia o zakupie wielbłąda za $2.7miliona. Tak wysokie kwoty nie są jednak regułą – młodego dromadera można kupić już za ok. 3000AED.

Wyścigi organizowane są w piątki i soboty w sezonie zimowym, czyli od listopada do kwietnia. W Dubaju najpopularniejszym torem jest Al Marmoon.

Poza wyścigami, w Emiratach organizowany jest również jedyny na świecie konkurs wielbłądziej piękności. W 2012 roku udział w nim wzięło kilka tysięcy zwierząt, a dwa uznane za najpiękniejsze, wg prasowych doniesień, wygrały swoim właścicielom po jednym milionie dirhamów.

Poniżej niespełna trzyminutowy klip z Animal Planet:

Zdalnie sterowane roboty dosiadające wielbłąda.   By Lars Plougmann from London, United Kingdom [CC-BY-SA-2.0], via Wikimedia Commons

Zdalnie sterowane roboty dosiadające wielbłąda.By Lars Plougmann from London, United Kingdom [CC-BY-SA-2.0], via Wikimedia Commons

By Lars Plougmann from London, United Kingdom [CC-BY-SA-2.0], via Wikimedia Commons

By Lars Plougmann from London, United Kingdom [CC-BY-SA-2.0], via Wikimedia Commons

wyścigi wielbłądów dubaj

wyścigi wielbłądów dubaj

wyścigi wielbłądów dubaj

Parki wodne

Dla odwiedzających Dubaj z dziećmi – pozycja obowiązkowa.

Dla tych, co kochają wodę i słoneczne kąpiele, ale drętwieją na samą myśl o leżeniu plackiem na plaży – pozycja obowiązkowa.

Dla lubiących skoki adrenaliny – pozycja obowiązkowa.

Aquaventure

Zbudowany przy hotelu Atlantis – wg ostatnich informacji – najlepszy park wodny w Europie i na Środkowym Wschodzie. Rozciągnięty na 42 akry, z rzeką atrakcji – w przenośni i dosłownie, bo liczne zjeżdżalnie, wodne wiry i wodospady rozłożone są wzdłuż kanału o długości 1.7 km. Pokonanie całości zajmuje około 45 minut.

Rzeka i jej rozrywkowe odnóża są tak skonstruowane, że każdy znajdzie coś dla siebie. Od stromych zjeżdżalni dla odważnych po spokojne fale niosące leniwe ciała szukających odprężenia.

W ramy kompleksu wpisuje się również Zatoka Delfinów, największy na świecie przybrzeżny rezerwat tych niesamowitych ssaków. W 26 milionach litrów morskiej wody, na 4.5 hektarach przestrzeni mieszkają przedstawiciele butelkonosych, z których część współpracuje z ludźmi, dając nam możliwość bliższego poznania ich morskiego świata.

Żadne zdjęcia nie oddadzą tak dynamicznego i pełnego niespodzianek miejsca jak Aquaventure, dlatego zapraszam również na 30 sekundowy film:

Wild Wadi

To z kolei park wodny wchodzący w skład kompleksu Jumeirah Beach Hotel. Ogromna instalacja, równie popularna jak Aquaventure (choć ja wolę tę pierwszą – kwestia gustu pewnie). Znajdziemy tutaj ponad 30 różnych zjeżdżalni!

Cennik (Maj 2014)
Aquaventure

Dorośli i dzieci powyżej 1.2m wzrostu – 250AED
Dzieci poniżej 1.2m wzrostu – 205AED

Aquaventure – bilety łączone (park wodny i zwiedzanie akwarium The Lost Chambers)

Dorośli – 300AED
Dzieci – 240AED

Wild Wadi

Dorośli i dzieci powyżej 1.1m wzrostu – 275AED
Dzieci poniżej 1.1m wzrostu – 215AED

Godziny otwarcia, aktualne ceni i wszelkie inne informacje można znaleźć na oficjalnych stronach parków wodnych:

Aquaventure

Wild Wadi

park wodny dubaj

park wodny dubaj

park wodny dubaj